moda uroda i nie tylko
środa Styczeń 24th 2018

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 6873
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 21

Kategorie

typy biustonoszy które nas zachwycą 2

Nienudny nude

Dekor_pushup

Gładkie cieliste staniki są idealne pod ubrania uszyte z białych lub cienkich prześwitujących materiałów, bo nie odznaczają się pod nimi. Jednak kobietom beżowy basic trochę się już opatrzył. Pragną, żeby nawet najprostsza bielizna miała swój indywidualny charakter.

Znalazł się i na to sposób – staniki z płaskimi koronkami i trójwymiarowymi nadrukami, które świetnie imitują tradycyjne zdobienia, bez szkody dla funkcji. Sporo jest też modeli miękkich, wykonanych z delikatniejszych materiałów, o bardziej kobiecym charakterze

Arizona_pushup

Typy biustonoszy, które nas zachwycą

1.Szaleństwo paseczków

Pierwszy stanik z cienkimi paseczkami (z angielska straps) okalającymi dekolt wymyśliła światowej sławy holenderska projektantka bielizny, Marlies Dekkers. Teraz producenci prześcigają się w komponowaniu coraz bardziej skomplikowanych układów. Pełnią one przede wszystkim rolę dekoracyjną, a zdobią nie tylko biustonosze, ale również majtki, dając bieliźnie delikatnie buduarowy rys. W większości modeli pajęczynki pasków są dopinane, więc mamy wybór w zależności od tego, co planujemy założyć na wierzch.

Edith push up

 

promocje w sklepie Hamana

Codziennie inny produkt w promocji -50%

Codziennie inny produkt w promocji -50%

 

Dla wszystkich naszych klientów zaproponowaliśmy wyjątkową promocję.

Codziennie można kupić jeden z naszych modeli w promocji tańszy o 50%.

Oferta niezwykle ciekawa i kusząca.

Bywa, że przepiękny biustonosz można nabyć w cenie majteczek.

Nie skusisz się?

Dla mnie to niezwykła okazja.

Gorąco polecamy zaglądanie na naszą stronę sklepu internetowego:


http://sklep.hamana.pl/

 

 

 

 

Niezbyt krótka historia bielizny cz. 2

 

Historia bielizny w pigułce

Górne partie ciała.

 

Najwcześniejsze informacje o bieliźnie – dokładnie o gorsecie – zostały znalezione na Krecie i są datowane na 2000 lat p.n.e.
Mieszkanki Krety, które Elie Faure (francuski historyk sztuki) opisuje jako lalki, nosiły przytulne odzienie podnoszące ich nagie piersi oraz podkreślające biodra. W ten sposób sprawiały one,  że ich ciała wydawały się bardziej zmysłowe.

Pierwszy gorset zaprojektowany by podkreślić piersi i biodra

Kobiety ze Starożytnej Grecji nosiły pod tunikami zona. Był to rodzaj pasa z tkaniny bądź skóry, podkreślający figurę i kobiecość, często ozdobiony klejnotami.

Rzymianki nosiły także cestus – był to haftowany gorset zakrywający ciało od pachwiny, aż do podstawy piersi. Jak głosił mit, boska Wenus zaprojektowała go z myślą o Junonie, bogini obdarzonej niezwykle zmysłową figurą.
Martial (rzymski fraszkopisarz urodzony w Hiszpanii) opisywał cestus jako pułapkę, z której nikt nie mógł uciec, idealnie nadającą się do podsycenia płomieni miłości. On sam mawiał, że gdy dotyka cestus jest on jeszcze ciepły od ognia Wenus.

 

W momencie, gdy Greczynki i Rzymianki uzyskały możliwość uprawiania sportów, wprowadzono pierwowzory biustonoszy. Do formowania sylwetki używano pasów tkaniny owijanych wokół ciała. Miały one ułatwiać kobietom uprawianie konkretnych dyscyplin oraz upodobniać je do mężczyzn, spłaszczając ich krągłości.

W Średniowieczu bielizna była nie mniej popularna niż w Starożytności.

Kobiety w Średniowieczu chętnie podkreślały naturalne różnice między płciami stosując gibon. Ten nowy typ gorsetu nie podkreślał biustu, a wręcz przeciwnie, spłaszczał piersi i podkreślał brzuch, który uznawany był za symbol kobiecości.

Poniżej rysunek z podobizną Comtesse d’Auvergne z 1386 roku w gorsecie gibon.

 

 
Średniowieczne dzieje bielizny okrywającej górne partie kobiecego ciała, dowiodły, że jeszcze do końca piętnastego stulecia, kultywowano, wywodzącą się z antyku, modę na cylindryczny kształt torsu, uzyskiwany dzięki obwiązywaniu piersi płótnem. Początek wieku XVI zapoczątkował natomiast, trwająca blisko czterysta lat, erę gorsetu, a wraz z nią kult sylwetki w kształcie klepsydry.


Pierwsze gorsety szyto z krochmalonego płótna lub skóry i wzmacniano metalowymi prętami oraz drewnem. Z czasem zaczęto obszywać je cennymi materiałami i zdobić złotymi koronkami. Kiedy gorsety wyposażono w tak zwaną rogówkę, czyli boczne stelaże podtrzymujące suknię, stały się one obowiązkową częścią kobiecej garderoby.

Rewolucja Francuska, a wraz z nią całkowita pogarda dla arystokratycznych obyczajów, zachwiała nieco uprzywilejowaną pozycją gorsetu. W modzie epoki napoleońskiej powrócono do ideałów antyku i ubrano kobiety w luźne suknie, spinane paskiem tuż pod biustem. Z gorsetów, które Napoleon Bonaparte nazywał „mordercą ludzkiej rasy”, zrezygnowano więc całkowicie.

Chwila wytchnienia trwała jednak bardzo krótko – już w latach 20. XIX wieku gorsety znów powróciły do łask. By osiągnąć talię idealną, a więc taką, którą można objąć dłońmi, panie wiązały gorsetowe sznurówki najmocniej, jak to było możliwe, często narażając się przy tym na omdlenia i deformację żeber. Mimo apeli takich jak „Listy do pań zamężnych”, wydane w 1827 roku przez amerykańskiego lekarza Hugh Smitha, dowodzące, że noszenie gorsetów to „powolna i modna trucizna, która złożyła wśród martwych wiele pięknych ciał”, kult figury w kształcie klepsydry trwał przez kolejne sto lat.

W latach 60. dziewiętnastego stulecia wprowadzono ciasno przylegające do ciała gorsety ze sprężynowym zapięciem z przodu, pozwalające uzyskać talię o obwodzie 40-50 cm.

Eleganckie Europejki i Amerykanki, dla bardziej spektakularnego efektu, pod suknią, na wysokości ramion i bioder, umieszczały poduszki.

Modę na figurę w kształcie klepsydry popularyzował też amerykański rysownik Charles Dan Gibson, który na łamach największych ówczesnych kobiecych czasopism zamieszczał ilustracje przedstawiające Gibson Girl – personifikację ideału urody przełomu XIX i XX wieku, młodą, ubraną zgodnie z najnowszymi trendami, przedstawicielkę zamożnej klasy średniej, budzącą powszechne zachwyty nienaturalnie wąską talią.

 

Gibson Girl

Jako pierwsze do walki o uwolnienie kobiet z ciasnych gorsetów, w roku 1904, ruszyły angielskie sufrażystki.

Dzięki nim zapoczątkowała się era biustonosza.

Ale o tym w następnej części :)

 

niezbyt krótka historia bielizny cz. 1

 

Historia bielizny w pigułce

Skąd się wzięły majtki?

Średniowiecze nie grzeszyło dbałością o zakrywanie intymnych części ciała kobiety, bo po co zasłaniać coś co i tak jest skryte pod długą suknią.

Kobiety w Średniowieczu nie nosiły, jak mogłoby się wydawać, majteczek sięgających do kolan, które zapobiegałyby przewianiu intymnych części ciała oraz służyły do ogrzania ich.

Pod koniec średniowiecza jedyną bielizną był pas cnoty.

Stosowany on był nieszczególnie dla wygody kobiety, lecz wręcz przeciwnie, miał powstrzymać kobiety od cudzołóstwa i chęci dotykania części intymnych, co dzisiaj nazwalibyśmy chęcią masturbacji. Element pionowy pasa cnoty zaopatrzony był w małe otwory umożliwiające kobiecie załatwianie naturalnych potrzeb fizjologicznych, a dodatkowe kolce miały zapobiec próbom włożenia przez otwór nawet własnego palca. Pas cnoty był bardzo niewygodny i utrudniał utrzymanie higieny osobistej, co często powodowało bolesne otarcia i związane z tym choroby. Dzięki niemu mężczyzna, zabierając ze sobą klucz do pasa cnoty, mógł wyjechać na długotrwałą wyprawę wojenną bądź w interesach z przekonaniem, że jego żona nie zajdzie wtedy w ciążę i nie urodzi nieślubnego dziecka, np. w wyniku zdrady małżeńskiej lub gwałtu. Przerażające sytuacje wynikały, gdyż kobieta zaszła w ciążę przed wyjazdem męża, a oboje o tym jeszcze nie wiedzieli. Wyprawy wojenne trwały często dłużej niż ciążą i wtedy pojawiał się ogromny problem, jak urodzić dziecko, skoro dostęp do „tych” części ciała bym tak bardzo ograniczony.

Po raz pierwszy używanie majtek do historii damskiej bielizny wprowadziły weneckie panie lekkich obyczajów, czyli kurtyzany. W tamtych czasach kościół wydał zakaz noszenia ówczesnych majtek – czyli calzoni, ponieważ uważano je za strój siejący rozpustę.

 

Wenecka kurtyzana nosząca calzoni.

Calzoni były szyte z jedwabiu, aksamitu lub lnu. Miały nogawki do kolan. Powszechnie wtedy uważano, że garderoba zakrywająca części intymne wzmaga pożądanie

Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie XVI wieku, wraz ze wstąpieniem na tron francuski Katarzyny Medycejskiej. Zgodnie z ówczesną moralnością, części ciała między talią a kolanami, były tematem tabu. Kiedy jednak okazało się, że damy dworu Katarzyny podczas jazdy konnej wysoko unoszą nogi, ukazując światu wszystkie swe wdzięki rozgorzała powszechna dyskusja. Królowa wprowadziła więc obowiązek noszenia calzoni, nazywanych też pasem na pośladki. Medycejskie calzoni zszywano jedynie po zewnętrznej stronie nogawek, watowano i marszczono w odpowiednich miejscach, tak, aby wyszczuplały lub zaokrąglały sylwetkę zgodnie z panującą modą. Z biegiem lat, ten element garderoby szyty był z coraz kosztowniejszych tkanin, pokrywany coraz bardziej rozbudowaną dekoracją w formie haftów i koronek, a tym samym coraz cięższy. Po śmierci największych zwolenniczek calzoni – Katarzyny Medycejskiej i Marii Stuart, niewygodna bielizna znów straciła na swej popularności.

W XVII wieku noszenie calzoni, poza Italią nazywanych pantalonami, przystawało jedynie kobietom wrażliwym na zimno, starszym lub schorowanym. Obowiązkowo ubierały je także służące w czasie mycia okien, by skutecznie chronić się przed przeciągami. Do czasów rewolucji francuskiej pantalony wykonywano z muślinu w kolorze skóry. W epoce napoleońskiej natomiast popularne stały się grube jedwabie, satyny i aksamity, zimą zaś kaszmiry. Początkowo pantalony przypominały kalesony, sięgały do kostek, miały obszerne nogawki, zdobione falbankami i koronkami.

 

Chociaż cesarzowa Józefina, właścicielka niezliczonej ilości kreacji, posiadała zaledwie trzy pary pantalonów z haftowanego płótna oraz dwie pary jedwabnych, przeznaczonych specjalnie do jazdy konnej, kobiece majtki powoli zyskiwały coraz większe grono zwolenniczek.

Od 1807 roku dziewczęta uczące się na dobrych pensjach musiały w czasie lekcji tańca oraz innych ćwiczeń fizycznych, posiadać pantalony, sięgające poniżej łydki. Ten rodzaj bielizny chętnie wykorzystywany był także podczas podróży oraz do wszelkich zajęć, zasługujących na miano sportu, a więc jazdy konnej, gimnastyki, czy też jazdy na łyżwach. Z biegiem lat pantalony stawały się też coraz krótsze

Niemałą zasługę w rozsławieniu majtek w XIX wieku miały tancerki kankana, które jako pierwsze pokazały bieliznę publicznie. W czasie swojego tańca podnosiły nogi tak wysoko, że noszenie pantalonów zostało im nakazane ustawą, a we francuskiej policji powołano specjalny inspektorat do spraw pantalonów.

Tancerka w pantalonach

W połowie XIX wieku nastała moda na krynoliny, czyli suknie upięte na konstrukcji z drutu, zwykle bardzo sztywne i o dużej średnicy. Kiedy dama ubrana w taką suknię chciała się pochylić albo usiąść, druciana konstrukcja podnosiła się do góry ukazując wszystko co było pod nią. Wówczas pantalony stały się niezbędnym elementem kobiecej garderoby i przybrały formę dwóch oddzielnych nogawek, które były połączone z gorsetem, zawiązywane tasiemkami w talii, marszczone u dołu i wykończone wielką falbaną. Okrywały jedynie uda i biodra, natomiast brzuch, pośladki i intymne części ciała osłaniała długa koszula. Ten model majtek zyskał ogromną popularność w dziewiętnastowiecznej Europie – w Anglii nazwany był niewymownymi, we Francji nieodzownymi, a w Niemczech po prostu strojem na nogi.

W 1880 roku pantalony, sięgające połowy łydki, ustąpiły miejsca modelowi, który posiadał zszyte nogawki i był marszczony poniżej kolana. Po 1890 roku pojawiły się z kolei tak zwane saboty, z szeroką i zaokrągloną u dołu nogawką, ozdobioną dużą, plisowaną falbaną obszytą koronką.

 

Około 1900 roku, w okresie panowania mody na spódnice dopasowane w biodrach, zaczęły pojawiać się rozmaite bieliźniane kombinacje, takie jak majtki połączone z koszulami i halkami, a później także gorsety, łączone w jedną całość z koszulą i majtkami.

Kolorowa bielizna rozpowszechniła się dopiero na początku XX wieku, kiedy to postęp w farbiarstwie umożliwił uzyskanie barwników odpornych na spieranie.

Ale o tym już  w następnej części HISTORII BIELIZNY

Polskie modelki w Victoria`s Secret 2013

Pokaz Victoria’s Secret to spektakularne przedsięwzięcie, które wzbudza emocje na całym świecie. Marka umiejętnie podsyca zainteresowanie wokół wydarzenia, wykorzystując media społecznościowe.

Można się jedynie domyślać, jak wiele pracy kosztuje dopięcie na ostatni guzik imprezy, której budżet wynosi 12 milionów dolarów. Poznajmy więc kilka zaskakujących faktów o tym wydarzeniu.

  • Średni wzrost piękności, biorących udział w tegorocznym pokazie, to 177,8 centymetrów.
  • Piękne aniołki VS muszą mieć skrzydła. W tym roku przygotowano ich aż 28 par.
  • Na wybiegu zaprezentowano aż 67 kreacji.
  • Na zapleczu pracowało 22 fryzjerów, 26 wizażystów i 8 manikiurzystek.
  • Pokryty błyszczącymi drobinkami wybieg mierzył ponad 30 metrów.
  • na wybiegu pojawiły się trzy Polki: Kasia Struss, Magdalena Frackowiak i Monika JAG Jagaciak.

Sami oceńcie która z Polek wypadła najlepiej :)

Zapraszam do skorzystania z przedświątecznej promocji – 30% rabatu na kolekcję SECRET LINE – sexy lingerie, firmy Hamana

. www.sklep.hamana.pl

Wybierz produkt, wpisz kod rabatowy: FACEBOOK

a cena spadnie o 30%

Zapraszam też na konto facebooka do polubienia nas, tam szczegóły promocji


https://www.facebook.com/pages/hamanapl/119464591564922

Zapraszam gorąco. Dodanie do ulubionych nic nie kosztuje a zawsze można zyskać jakiś miły gadget, lub rabat.

ciekawe co Was inspiruje?

My zauważyliśmy że nasze myśli i czyny często idą w kierunku którego byśmy się nie spodziewali.

Czy rysownik zainspirował się naszymi propozycjami?

Nie wiadomo, ale widać że jakiś telepatyczny przekaz musiał być :)

To się nazywa promocja 30% na bestseller hamana.pl

 

a wszystko zapakujemy Wam w piękne pudełko :0

kolekcja Trinity to naprawdę ognista propozycja

 

zapraszamy

 Page 1 of 3  1  2  3 »