moda uroda i nie tylko
środa Styczeń 24th 2018

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 6873
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 21

Kategorie

niezbyt krótka historia bielizny cz. 1

 

Historia bielizny w pigułce

Skąd się wzięły majtki?

Średniowiecze nie grzeszyło dbałością o zakrywanie intymnych części ciała kobiety, bo po co zasłaniać coś co i tak jest skryte pod długą suknią.

Kobiety w Średniowieczu nie nosiły, jak mogłoby się wydawać, majteczek sięgających do kolan, które zapobiegałyby przewianiu intymnych części ciała oraz służyły do ogrzania ich.

Pod koniec średniowiecza jedyną bielizną był pas cnoty.

Stosowany on był nieszczególnie dla wygody kobiety, lecz wręcz przeciwnie, miał powstrzymać kobiety od cudzołóstwa i chęci dotykania części intymnych, co dzisiaj nazwalibyśmy chęcią masturbacji. Element pionowy pasa cnoty zaopatrzony był w małe otwory umożliwiające kobiecie załatwianie naturalnych potrzeb fizjologicznych, a dodatkowe kolce miały zapobiec próbom włożenia przez otwór nawet własnego palca. Pas cnoty był bardzo niewygodny i utrudniał utrzymanie higieny osobistej, co często powodowało bolesne otarcia i związane z tym choroby. Dzięki niemu mężczyzna, zabierając ze sobą klucz do pasa cnoty, mógł wyjechać na długotrwałą wyprawę wojenną bądź w interesach z przekonaniem, że jego żona nie zajdzie wtedy w ciążę i nie urodzi nieślubnego dziecka, np. w wyniku zdrady małżeńskiej lub gwałtu. Przerażające sytuacje wynikały, gdyż kobieta zaszła w ciążę przed wyjazdem męża, a oboje o tym jeszcze nie wiedzieli. Wyprawy wojenne trwały często dłużej niż ciążą i wtedy pojawiał się ogromny problem, jak urodzić dziecko, skoro dostęp do „tych” części ciała bym tak bardzo ograniczony.

Po raz pierwszy używanie majtek do historii damskiej bielizny wprowadziły weneckie panie lekkich obyczajów, czyli kurtyzany. W tamtych czasach kościół wydał zakaz noszenia ówczesnych majtek – czyli calzoni, ponieważ uważano je za strój siejący rozpustę.

 

Wenecka kurtyzana nosząca calzoni.

Calzoni były szyte z jedwabiu, aksamitu lub lnu. Miały nogawki do kolan. Powszechnie wtedy uważano, że garderoba zakrywająca części intymne wzmaga pożądanie

Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie XVI wieku, wraz ze wstąpieniem na tron francuski Katarzyny Medycejskiej. Zgodnie z ówczesną moralnością, części ciała między talią a kolanami, były tematem tabu. Kiedy jednak okazało się, że damy dworu Katarzyny podczas jazdy konnej wysoko unoszą nogi, ukazując światu wszystkie swe wdzięki rozgorzała powszechna dyskusja. Królowa wprowadziła więc obowiązek noszenia calzoni, nazywanych też pasem na pośladki. Medycejskie calzoni zszywano jedynie po zewnętrznej stronie nogawek, watowano i marszczono w odpowiednich miejscach, tak, aby wyszczuplały lub zaokrąglały sylwetkę zgodnie z panującą modą. Z biegiem lat, ten element garderoby szyty był z coraz kosztowniejszych tkanin, pokrywany coraz bardziej rozbudowaną dekoracją w formie haftów i koronek, a tym samym coraz cięższy. Po śmierci największych zwolenniczek calzoni – Katarzyny Medycejskiej i Marii Stuart, niewygodna bielizna znów straciła na swej popularności.

W XVII wieku noszenie calzoni, poza Italią nazywanych pantalonami, przystawało jedynie kobietom wrażliwym na zimno, starszym lub schorowanym. Obowiązkowo ubierały je także służące w czasie mycia okien, by skutecznie chronić się przed przeciągami. Do czasów rewolucji francuskiej pantalony wykonywano z muślinu w kolorze skóry. W epoce napoleońskiej natomiast popularne stały się grube jedwabie, satyny i aksamity, zimą zaś kaszmiry. Początkowo pantalony przypominały kalesony, sięgały do kostek, miały obszerne nogawki, zdobione falbankami i koronkami.

 

Chociaż cesarzowa Józefina, właścicielka niezliczonej ilości kreacji, posiadała zaledwie trzy pary pantalonów z haftowanego płótna oraz dwie pary jedwabnych, przeznaczonych specjalnie do jazdy konnej, kobiece majtki powoli zyskiwały coraz większe grono zwolenniczek.

Od 1807 roku dziewczęta uczące się na dobrych pensjach musiały w czasie lekcji tańca oraz innych ćwiczeń fizycznych, posiadać pantalony, sięgające poniżej łydki. Ten rodzaj bielizny chętnie wykorzystywany był także podczas podróży oraz do wszelkich zajęć, zasługujących na miano sportu, a więc jazdy konnej, gimnastyki, czy też jazdy na łyżwach. Z biegiem lat pantalony stawały się też coraz krótsze

Niemałą zasługę w rozsławieniu majtek w XIX wieku miały tancerki kankana, które jako pierwsze pokazały bieliznę publicznie. W czasie swojego tańca podnosiły nogi tak wysoko, że noszenie pantalonów zostało im nakazane ustawą, a we francuskiej policji powołano specjalny inspektorat do spraw pantalonów.

Tancerka w pantalonach

W połowie XIX wieku nastała moda na krynoliny, czyli suknie upięte na konstrukcji z drutu, zwykle bardzo sztywne i o dużej średnicy. Kiedy dama ubrana w taką suknię chciała się pochylić albo usiąść, druciana konstrukcja podnosiła się do góry ukazując wszystko co było pod nią. Wówczas pantalony stały się niezbędnym elementem kobiecej garderoby i przybrały formę dwóch oddzielnych nogawek, które były połączone z gorsetem, zawiązywane tasiemkami w talii, marszczone u dołu i wykończone wielką falbaną. Okrywały jedynie uda i biodra, natomiast brzuch, pośladki i intymne części ciała osłaniała długa koszula. Ten model majtek zyskał ogromną popularność w dziewiętnastowiecznej Europie – w Anglii nazwany był niewymownymi, we Francji nieodzownymi, a w Niemczech po prostu strojem na nogi.

W 1880 roku pantalony, sięgające połowy łydki, ustąpiły miejsca modelowi, który posiadał zszyte nogawki i był marszczony poniżej kolana. Po 1890 roku pojawiły się z kolei tak zwane saboty, z szeroką i zaokrągloną u dołu nogawką, ozdobioną dużą, plisowaną falbaną obszytą koronką.

 

Około 1900 roku, w okresie panowania mody na spódnice dopasowane w biodrach, zaczęły pojawiać się rozmaite bieliźniane kombinacje, takie jak majtki połączone z koszulami i halkami, a później także gorsety, łączone w jedną całość z koszulą i majtkami.

Kolorowa bielizna rozpowszechniła się dopiero na początku XX wieku, kiedy to postęp w farbiarstwie umożliwił uzyskanie barwników odpornych na spieranie.

Ale o tym już  w następnej części HISTORII BIELIZNY